Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

W co gracie w weekend? #505: Dynasty Warriors Origins - Visions of Four Heroes

Obraz
Witam wszystkich graczy. W tamtym roku dzięki uprzejmości Koei Tecmo udało mi się przejść swoją pierwszą grę z serii Dynasty Warriors. Raptem dwa dni temu na rynku zadebiutowało rozszerzenie fabularne do tej pozycji, zatytułowane Visions of Four Heroes. Dzięki współpracy z Japończykami mam możliwość wrócić do tej niezwykłej historii, osadzonej w starożytnych Chinach.  Aby odpalić ten dodatek należy ukończyć przynajmniej dwa pierwsze rozdziały wątku głównego. Dostęp do niego odblokowujemy w pierwszej lepszej karczmie poprzez naciśnięcie trójkąta na padzie, jeśli gramy na PlayStation 5 tak jak ja.  W ten sposób odblokowujemy pierwszy z czterech dostępnych scenariuszy. Aby zagrać w kolejne scenariusze należy ukończyć pierwszy z nich oraz kolejne akty w podstawce. Najlepiej jednak najpierw przejść całą grę, bo znajomość wątku głównego jest tu niezbędna do tego, żeby orientować się w wydarzeniach rozgrywających się na ekranie. Seria Dynasty Warriors jest mocno ugruntowana w histori...

W co gracie w weekend? #504

Obraz
  Witam wszystkich w Nowym Roku. Za oknem zima pełną gębą i minusowe temperatury, dlatego postanowiłem rozgrzać się trochę piekielną rozgrywką z DOOM Eternal. Za tytuł wziąłem się ostro w tamtym roku, o czym zresztą mogliście przeczytać na łamach W co gracie w weekend? Wtedy zależało mi głównie na tym, żeby zdobyć wszystkie trofea sieciowe. Kampanię mogłem przejść w dowolnej chwili. Ta chwila w końcu nadeszła.  Najpierw zrobiłem olbrzymią dziurę w Marsie, potem sprałem (z wielkimi problemami) na kwaśne jabłko głównych winowajców całego zamieszania i uratowałem ponownie ludzkość przed zagładą. Jedyną dopuszczalną Zagładą w tej serii jest ta uskuteczniania na demonach, bez żadnej taryfy ulgowej, czczego gadania i układów. Dzięki układom powstał przecież cały ten galimatias. Nie będę wchodził tutaj w szczegóły. Napiszę jedynie, że doskonale pasuje tu przysłowie, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Na szczęście nie jest to problem, którego nie da się rozwiązać za pomocą w...

W co graliście w 2025 roku?

Obraz
2025 rok za nami. Trzeba o nim jak najszybciej zapomnieć i iść do przodu. Pozwólcie jednak, że ten ostatni raz zajrzę w przeszłość. Bardzo możliwe, że w zeszłym roku skończyłem największą ilość gier wideo w jednym roku kalendarzowym w życiu. Na pewno było to ponad sto pozycji. Tych, które sprawdziłem lub wracałem doń po większej przerwie było ponad trzysta.  Wszystko zaczęło się od tego, że postanowiłem skończyć przynajmniej jedną grę wideo na każdy system Xbox, PlayStation, Nintendo i Segi. Z początku wszystko szło jak z płatka. Problem zaczął się wtedy gdy dotarłem do NESa Mini i mocowałem się z jednym footbalem amerykańskim sprzed czterdziestu lat. Po wygraniu z trudem pierwszego meczu stwierdziłem, że nie mam ochoty na kolejne, bo przecież jako dziecko bawiłem się z milion razy lepszymi grami na pierwszej konsoli Nintendo. Przypomniałem sobie je niemal wszystkie. W międzyczasie odkryłem też stronę, na której da się zdobywać osiągnięcia w klasykach. Prawie całkowicie zrezygnował...