Posty

Retencja danych, przekleństwo każdego kolekcjonera

Obraz
Kolekcjonerzy gier wideo często wyśmiewają dystrybucję cyfrową gier wideo, argumentując to tym, że gier w cyfrze tak naprawdę nie posiadamy na własność ani nie możemy ich odsprzedać. Przy okazji wychwalają pod niebiosa nośniki fizyczne, które dają prawdziwą wolność graczom.  Ludzie nie wymyślili jeszcze nic lepszego od gry, którą możemy wziąć do ręki, potrzymać, włożyć do konsoli i odłożyć na półkę, wiadomo.  Ktoś taki nie reaguje nawet wtedy, kiedy powie się mu, że posiadana przez niego gra wideo nie ma przykładowo całej zawartości na płycie albo ma na niej tylko instalator owej gry. Pudełka górą, no chyba że dany tytuł zajmuje ponad 300GB, ma setki aktualizacji po premierze w ciągu kilku lat i jego pełna wersja gry na fizycznym nośniku nigdy się nie pojawi, bo nie ma jeszcze tak dużych nośników w powszechnym obiegu. Nie zrozumcie mnie źle. Nie mam zamiaru nikogo z was przekonywać do tej czy owej formy dystrybucji gier wideo. Korzystam z każdej z nich. Znam zalety i wady ich ...

Sisters: Last Day of Summer

Obraz
Nigdy nie planowałem zakupu Sisters. Natrafiłem kiedyś na ten tytuł, przeglądając strony, nazw których lepiej nie wymieniać, szczególnie jeśli przebywamy akurat w Wielkiej Brytanii. Dlatego mocno się zdziwiłem, gdy okazało się, że  JAST planuje wydać go na Zachodzie. Początkowo planowałem kupić go na Steam. Zmieniłem zdanie gdy okazało się, że nie wspiera on osiągnięć na platformie Valve, a aktualizacja, którą trzeba pobrać, żeby zdjąć cenzurę powoduje problemy z działaniem gry.  Nie chciałem też przepłacać, bo jak wiadomo, na Steamie każda gra, którą można też kupić bezpośrednio od producenta gdzie indziej, posiada trzydziestoprocentowy podatek za sam fakt udostępnienia takiego produktu do sprzedaży na platformie Gabe'a Newella. Co otrzymamy po zakupie tej pozycji? Otrzymamy jedno z najlepiej animowanych eroge wszech czasów. Nawet w najlepszych powieściach graficznych często mamy niedobór gorących scenek, które nieraz sprowadzają się do dwóch lub trzech grafik. Są też takie,...

W co gracie w weekend? #513: Kirby's Dream Land 3

Obraz
  Witajcie gracze. W ten weekend zajmowałem się głównie platynowaniem naszego polskiego Cronosa. Cieszę się, że w końcu udało mi się uwinąć z tym tematem i mogę zająć się ponownie kolejnymi przygodami Kirby'ego, który powoli wyrasta na mojego ulubionego bohatera gier wideo w tym roku, a przynajmniej wyrósł na takiego bohatera, z którym ukończyłem najwięcej gier w 2026 roku. Niedawno wspominałem o Kirby's Dream Land 2. W międzyczasie udało mi się jeszcze zaliczyć kilka innych tytułów z pocieszną różową kluchą. Teraz przyszedł czas na Kirby'ego w szesnastu bitach.  Nasz bohater przeszedł długą drogę od swojego debiutu na Game Boyu, gdzie nie miał jeszcze kolorów. Najpierw miał do dyspozycji jedynie pięć poziomów rozgrywki. Wraz z kolejnymi odsłonami jego przygód liczba ta oczywiście znacząco wzrosła. Dream Land 2 doczekał się też kilku kolorów na Game Boyu Color, ale to dopiero Kirby's Adventure na NESa i Dream Land 3 na SNESa sprawiły, że czarodziejska Kraina Snów nabrał...

W co gracie w weekend? #512: Cronos, Misericorde, Starfield, Senren Banka i Kirby's Dream Land 2

Obraz
Witam. Tym razem wrzucam kolejne W co gracie w weekend? trochę wcześniej, tak aby nie tracić czasu w weekend na jego napisanie. Zainteresowanych zapraszam do dalszej części tekstu. Cronos: The New Dawn (PS5, 2025) - Postapokaliptyczny horror w alternatywnej wersji polskiego komunizmu Do sprawdzenia Cronosa długo namawiał mnie kolega, a ja jeszcze dłużej mu odmawiałem, wymigując się brakiem czasu, brakiem zainteresowania czy zwykłą niechęcią do zaczęcia czegoś nowego, gdy tyle innych nieukończonych gier wideo mam na głowie. W końcu jednak dałem się namówić i cóż mogę dodać? Jestem zachwycony. Gdyby nie kolega, to prawdopodobnie ominąłby mnie jeden z najlepszych survival horrorów ostatnich lat. Zacznijmy jednak od początku. Nasze rodzime studio Bloober ma na koncie już niejeden tytuł z dreszczykiem, ale jakoś nigdy wcześniej nie miałem okazji żadnego z nich sprawdzić. Do tej pory nie sprawdziłem nawet remake'u Silent Hill 2, który uchodzi za ich najlepszą grę, i to nie dlatego, że te...

W co gracie w weekend? #511: Misericorde Volume One

Obraz
Święta, święta i po świętach. Piękne to były święta, podczas których można życzyć wszystkiego najlepszego bliskim, których nie widujemy na co dzień, wręczyć im jakieś prezenty i najeść się do syta pysznymi ciastami. Nic co dobre nie trwa niestety wiecznie. Wielkanoc 2026 to już jeno wspomnienie. Od tamtej pory zdążyła na chwilę wrócić zima.  Święta będę również ciepło wspominał chociażby z tego powodu, bo w ich ostatni dzień skończyłem pięć różnych gier wideo, co dało mi ogromnego kopa motywacyjnego, aby chłonąć kolejne growe światy. Jak znajdę czas, to o kilku może napiszę w przyszłości. Dziś skupię się na jednej z największych niespodzianek w mojej growej karierze, a już na pewno największej growej niespodziance, jaką odpaliłem w tym roku, a więc na Misericorde Volume One.  Gdy przejdziesz dziesiątki różnych powieści graficznych/eroge a zobaczysz drugie tyle albo jeszcze więcej może ci się wydawać, że znasz już cały gatunek na wylot. A to wszystko guzik prawda. Golizna czy w...

Kinkoi Golden Time i DOOM Eternal

Obraz
Witam wszystkich graczy. W tamtym tygodniu nie wyrobiłem się z kolejnym odcinkiem W co gracie w weekend?  Dwie gry, które calakowałem za bardzo mnie wciągnęły i nie znalazłem na to czasu. Dziś to nadrobimy.  Kinkoi Golden Time (PC, 2022) Calak #377 (#21 Steam) Miodność: 8/10 Trudność: Nie podchodzić blisko bez ciężarówki z chusteczkami Czas: 115 godzin (Prawie dwa lata) Kinkoi Golden Time kontynuuje wydarzenia z pierwszej części Kinkoi Loveriche. Ten dysk fanowski dodaje także dwie ścieżki fabularne z Ayaką i Miną w rolach głównych. Powstał on także po to, aby gracze mogli poznać alternatywną wersję scenariusza Golden Time z poprzedniej odsłony serii. Do odblokowania Prawdziwej Ścieżki Marii wymagane jest zaliczenie dwóch głównych ścieżek fabularnych. Jest to w zasadzie najważniejszy powód, przez który zaopatrzyłem się w tą produkcję. Wszystko pozostałe traktowałem jako miły dodatek. Bohaterów Kinkoi Golden Loveriche polubiłem do tego stopnia, że pierwszą grę kupiłem dwa razy ...

Super Mario Bros. Wonder - Cudowny polski Mario

Obraz
Polski gracz musiał czekać na oficjalne wydania gier Nintendo ponad czterdzieści lat. To długo, to o wiele zbyt długo. Dotychczas japońska firma nie wiedziała o tym, gdzie znajduje się nasz kraj na mapie. Jeśli chciałeś zagrać w produkcje ojców Mario w zrozumiałym dla Polaka języku, to raptem kilka klasyków takich jak starsze odsłony Mario czy Okaryna Czasu doczekało się fanowskich spolszczeń i w zasadzie tyle. Na całe szczęście konkurencja nie śpi. Sony i Microsoft zrobiły naprawdę wiele przez ostatnie dwadzieścia lat, aby polski gracz mógł się poczuć jak u siebie, grając na japońskich i amerykańskich konsolach. Nie zawsze wszystko było tak jak trzeba, ale konkurencja Nintendo przynajmniej się starała.   Oczywistym stało się to, że jeśli producenci konsol działają coś w kwestii tłumaczeń, to w ich ślady pójdą inni. Coś co kiedyś wydawało się niemożliwe, dziś powoli staje się normalnością. Dziś możemy zagrać po polsku w gry Capcomu, Namco, Atlusa, a nawet Square Enix czy Koei ...