Posty

W co gracie w weekend? #506: Nioh 3

Obraz
  Nie tak dawno na rynku debiutowało rozszerzenie fabularne do Dynasty Warriors Origins, którym nie zdążyłem się jeszcze w pełni nacieszyć, a Koei Tecmo i Team Ninja atakuje graczy kolejną grą. Nioh 3 przenosi serię w gatunek produkcji z otwartymi światami, stanowiąc jednocześnie jeden z najbardziej ambitnych projektów w historii obu firm.  W dalszej części tekstu możecie dowiedzieć się o moich wrażeniach z pierwszych dziesięciu godzin spędzonych z tym tytułem. Wcielamy się tutaj we wnuka Ieyasu Tokugawy, Takechiyo, który ma właśnie zostać kolejnym szogunem. Niestety nie udaje mu się to. Gdyby to było takie proste, to nie byłoby żadnej gry, a ja nie miałbym możliwości podziękować Koei Tecmo za dostarczenie kodu recenzenckiego Nioha 3. Skoro mogę, to dziękuję z całego serca. W 2025 roku miałem możliwość przejścia i sprawdzenia wielu gier wydanych w tamtym roku. Tym razem na podobne szaleństwa nie mogę sobie już pozwolić, ale jako wielki fan poprzednich dwóch Niohów bardzo chcia...

Kiedyś to było: Duke Nukem 3D Atomic Edition

Obraz
Duke Nukem 3D obchodzi trzydziestolecie. Strzelanina pierwszoosobowa wyprodukowana przez 3D Realms debiutowała na rynku 29 stycznia 1996 roku. To było wieki temu. W tamtych czasach to było wielkie wydarzenie. Książe rozpierduchy doczekał się nawet własnych przygód na PlayStation i Nintendo 64.  Trzydzieści lat w branży gier wideo to wieczność. Konkurencja nie śpi i raz co raz zaskakuje graczy jakimiś nowinkami. Jeśli ktoś nie idzie z duchem czasu, to stoi w miejscu, a następnie po prostu cofa się. Kolejna gra z Duke Nukem'em utknęła w piekle produkcyjnym na ponad dekadę, a gdy w końcu trafiła na półki sklepowe okazała się totalnym rozczarowaniem. Dziś Duke żyje najwyżej w sercach jego największych fanów. Gra trafiła wieki temu do abonamentu PlayStation Plus w czasach PS3. Mniej więcej w tym samym czasie została też udostępniona za darmo na GOGu. Próbowałem w nią kiedyś grać, z dosyć mizernym skutkiem, bo mój komputer był po prostu za słaby na jej odświeżoną wersję. Była to moja pie...

W co gracie w weekend? #505: Dynasty Warriors Origins - Visions of Four Heroes

Obraz
Witam wszystkich graczy. W tamtym roku dzięki uprzejmości Koei Tecmo udało mi się przejść swoją pierwszą grę z serii Dynasty Warriors. Raptem dwa dni temu na rynku zadebiutowało rozszerzenie fabularne do tej pozycji, zatytułowane Visions of Four Heroes. Dzięki współpracy z Japończykami mam możliwość wrócić do tej niezwykłej historii, osadzonej w starożytnych Chinach.  Aby odpalić ten dodatek należy ukończyć przynajmniej dwa pierwsze rozdziały wątku głównego. Dostęp do niego odblokowujemy w pierwszej lepszej karczmie poprzez naciśnięcie trójkąta na padzie, jeśli gramy na PlayStation 5 tak jak ja.  W ten sposób odblokowujemy pierwszy z czterech dostępnych scenariuszy. Aby zagrać w kolejne scenariusze należy ukończyć pierwszy z nich oraz kolejne akty w podstawce. Najlepiej jednak najpierw przejść całą grę, bo znajomość wątku głównego jest tu niezbędna do tego, żeby orientować się w wydarzeniach rozgrywających się na ekranie. Seria Dynasty Warriors jest mocno ugruntowana w histori...

W co gracie w weekend? #504

Obraz
  Witam wszystkich w Nowym Roku. Za oknem zima pełną gębą i minusowe temperatury, dlatego postanowiłem rozgrzać się trochę piekielną rozgrywką z DOOM Eternal. Za tytuł wziąłem się ostro w tamtym roku, o czym zresztą mogliście przeczytać na łamach W co gracie w weekend? Wtedy zależało mi głównie na tym, żeby zdobyć wszystkie trofea sieciowe. Kampanię mogłem przejść w dowolnej chwili. Ta chwila w końcu nadeszła.  Najpierw zrobiłem olbrzymią dziurę w Marsie, potem sprałem (z wielkimi problemami) na kwaśne jabłko głównych winowajców całego zamieszania i uratowałem ponownie ludzkość przed zagładą. Jedyną dopuszczalną Zagładą w tej serii jest ta uskuteczniania na demonach, bez żadnej taryfy ulgowej, czczego gadania i układów. Dzięki układom powstał przecież cały ten galimatias. Nie będę wchodził tutaj w szczegóły. Napiszę jedynie, że doskonale pasuje tu przysłowie, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Na szczęście nie jest to problem, którego nie da się rozwiązać za pomocą w...

W co graliście w 2025 roku?

Obraz
2025 rok za nami. Trzeba o nim jak najszybciej zapomnieć i iść do przodu. Pozwólcie jednak, że ten ostatni raz zajrzę w przeszłość. Bardzo możliwe, że w zeszłym roku skończyłem największą ilość gier wideo w jednym roku kalendarzowym w życiu. Na pewno było to ponad sto pozycji. Tych, które sprawdziłem lub wracałem doń po większej przerwie było ponad trzysta.  Wszystko zaczęło się od tego, że postanowiłem skończyć przynajmniej jedną grę wideo na każdy system Xbox, PlayStation, Nintendo i Segi. Z początku wszystko szło jak z płatka. Problem zaczął się wtedy gdy dotarłem do NESa Mini i mocowałem się z jednym footbalem amerykańskim sprzed czterdziestu lat. Po wygraniu z trudem pierwszego meczu stwierdziłem, że nie mam ochoty na kolejne, bo przecież jako dziecko bawiłem się z milion razy lepszymi grami na pierwszej konsoli Nintendo. Przypomniałem sobie je niemal wszystkie. W międzyczasie odkryłem też stronę, na której da się zdobywać osiągnięcia w klasykach. Prawie całkowicie zrezygnował...

W co gracie w weekend? #503: Gdy zapłaczą miłośnicy Silent Hilla (ze szczęścia)

Obraz
Był taki moment, gdy jedna z najlepszych serii gier wideo, Silent Hill, zeszła na psy. W wyniku nieodpowiedzialnych decyzji wydawcy jeden z najlepszych cyklów horrorów został przekazany w ręce niejapońskich developerów, którym może nie brakowało chęci, ale na pewno brakowało im wyobraźni i talentu, aby stworzyć nowe odsłony Silent Hilla na poziomie tych pierwszych. W pewnym momencie legendarny cykl Konami skończył nawet jako klon Diablo, co było ostatnim gwoździem do jego trumny. Mało osób jednak wie, że proces rozkładu i powolnej śmierci tej marki zaczął się tak naprawdę w czasach PS2. Sony wpadło wtedy na pomysł stworzenia własnego horroru. W ten sposób narodził się cykl Forbidden Siren. Bazował on na zupełnie innych zasadach niż horrory Konami. Była to raczej mieszanina skradanki i horroru, gdzie tak naprawdę nie da się permanentnie wyeliminować potworów, które na nas czyhają. Dzięki specjalnym mocom mogliśmy za to widzieć okolicę ich oczami, co pozwalało nam przemykać się niepostrz...