W co gracie w weekend? #504
Witam wszystkich w Nowym Roku. Za oknem zima pełną gębą i minusowe temperatury, dlatego postanowiłem rozgrzać się trochę piekielną rozgrywką z DOOM Eternal. Za tytuł wziąłem się ostro w tamtym roku, o czym zresztą mogliście przeczytać na łamach W co gracie w weekend? Wtedy zależało mi głównie na tym, żeby zdobyć wszystkie trofea sieciowe. Kampanię mogłem przejść w dowolnej chwili. Ta chwila w końcu nadeszła. Najpierw zrobiłem olbrzymią dziurę w Marsie, potem sprałem (z wielkimi problemami) na kwaśne jabłko głównych winowajców całego zamieszania i uratowałem ponownie ludzkość przed zagładą. Jedyną dopuszczalną Zagładą w tej serii jest ta uskuteczniania na demonach, bez żadnej taryfy ulgowej, czczego gadania i układów. Dzięki układom powstał przecież cały ten galimatias. Nie będę wchodził tutaj w szczegóły. Napiszę jedynie, że doskonale pasuje tu przysłowie, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Na szczęście nie jest to problem, którego nie da się rozwiązać za pomocą w...