Posty

God of War: Ragnarok (Platyna #185)

Obraz
God of War: Regnarok Platforma: PS5 Platyna #185 Miodność: 9/10 Trudność: Średnia Czas: 160 godzin (3 i pół roku) W Ragnaroka grałem tak długo, że już powoli myślałem, że nigdy go nie splatynuję. Kiedyś ustaliłem, że nie będę grał w ten tytuł z opisem, więc domyślenie się jak rozwiązać konkretne zagadki trochę trwało. Gdy nie chciało mi się tego robić, to wyłączałem po prostu grę i albo włączałem ponownie następnego dnia, gdy miałem już jasność umysłu, albo po kilku miesiącach. Nieładnie jest jednak przetrzymywać zbyt długo pożyczone gry, więc nieraz mobilizowałem się do dalszej gry. Zajęło mi to tak dużo czasu, że Ragnarok trafił nawet do Plusa a ja dalej nie mogłem oddać przygód Kratosa koledze, od którego je pożyczyłem, gdyż sejwy z wersji płytowej nie są kompatybilne z wersją cyfrową, a po skończeniu w wielkich bólach fabuły głównej w produkcji Santa Monica nie chciałoby mi się zaczynać wszystkiego od nowa. Liczba znajdziek jest tu tak duża, że musiałem sobie robić dłuższe przerwy ...

W co gracie w weekend? #516: Resident Evil 0 po polsku

Obraz
Ostatnio trochę mnie nie było. Rozpoczęły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej i choć wcale na nie nie czekałem, to nie omieszkałem sprawdzić paru spotkań albo chociaż zobaczyć bramek, które w nich padały. Na pisanie o grach wideo nie było czasu. Nie oznacza to wcale, że w nic w tym czasie nie grałem. Trochę się ogarnąłem i w pewnym momencie grałem w pięć gier z serii Resident Evil naraz. Spodobało mi się to tak bardzo, że w jeden z nich wsiąknąłem jak kamfora. Graczy ciekawych moich spostrzeżeń na ten temat zapraszam do dalszej części wpisu. Resident Evil 0, bo o nim mowa, to ostatnia odsłona serii o zombie wykonana w tradycyjnym stylu, a więc ze statycznymi tłami. Przeszedłem ją już kiedyś na GameCubie. Później zrobiłem to samo na Wii. Teraz przyszła kolej na wersję HD. Kupiłem już ją byłem wcześniej na PS4. Później zrobiłem to samo z wersją na Steam i to właśnie tą ostatnią wersję postanowiłem przejść. Wszystko przez fanowską polonizację, która jest dostępna w wersji na PC. Na tle ...

W co gracie w weekend? #515: Ninja Gaiden II: The Dark Sword of Chaos (NES)

Obraz
Seria Ninja Gaiden od zawsze kojarzona jest z wysokim poziomem trudności. To jedna z najlepszych trójwymiarowych gier akcji. Za taki stan rzeczy odpowiada w głównej mierze świętej pamięci Tomonobu Itagaki, który wraz ze swoim zespołem z Team Ninja zrewolucjonizował gatunek gier nastawionych na walkę, a więc gatunek hack'n'slash, tworząc Ninję Gaiden na pierwszego Xboxa, która doczekała się później usprawnionej wersji z dopiskiem Black. Do dziś jest to absolutny standard jeśli chodzi o gry wideo takiego typu. Początki tej serii były jednak zgoła inne. Sięgają one czasów pierwszej konsoli Nntendo, NESa. Już wtedy ludzie z Tecmo zachwalali swój produkt tym, że jest trudny do ukończenia. Osobiście uważam, że pierwsze odsłony przygód Ryu Hayabusy są jeszcze trudniejsze od tych dzisiejszych, bo to w gruncie rzeczy platformówki, ale nie takie platformówki jak Mario, Kirby czy Yoshi, to platformówki nastawione na walkę. W internecie można spotkać się z określeniem hack'n'slash ...

Rose Guns Days: Season 1 - Nikt nie ma prawa rozdzielać pary kochanków, nawet Bóg!

Obraz
Rose Guns Days to wciągająca gangsterska historia od autora Higurashi, Umineko i Silent Hill f. Akcja gry rozgrywa się w latach czterdziestych ubiegłego wieku w alternatywnej wersji Japonii, która po przegranej wojnie stała się niemal podnóżkiem Chin i USA. Są to ponure czasy, w których powracający z wojny Japończycy nie mogą znaleźć pracy w nowych nieprzyjaznych realiach i wielu z nich, aby przetrwać schodzi do przestępczego półświatka. Kobiety wcale nie mają lepiej i wiele z nich zostaje damami do towarzystwa sił okupacyjnych. Każdy komu podobały się wątki mafijne w Higurashi znajdzie tu coś dla siebie. Porwania, pobicia, strzelaniny, wymuszenia, szantaże, podpalenia, tortury i blond loli wyposażone w pistolety to tutaj chleb powszedni. Jest to z jednej strony historia gloryfikująca patriotyzm, a z drugiej strony krytykująca naiwność i niechęć Japończyków do przystosowania się do nowych realiów życia. Ryukishi krytykuje tu wszelkie drogi na skróty, które często prowadzą na ścieżkę wy...

W co gracie w weekend? #514

Obraz
Cześć. W ten weekend gram w głównie w Jack Jeanne,  a więc w otome, dla którego kupiłem Switcha 2. Miałem do czynienia już z wieloma powieściami graficznymi, w których jako chłopak lub mężczyzna staramy się zdobyć serce wybranej przedstawicielki płci pięknej. Otome to także symulator randkowy, z tym że wcielamy się nim w dziewczynę i podrywamy chłopaków. Taki pomysł na grę wideo może wydawać się całkowicie idiotyczny, ale Japończycy mają to do siebie, że z całkowicie absurdalnego założenia na grę wideo mogę ukuć coś niesamowitego. Jack Jeanne to chyba najlepsza historia wśród gier wideo, która we w tak ciekawy sposób opowiada o występach scenicznych na deskach teatru. Pierwszy taki występ możemy potraktować jako swoisty samouczek. Gdy przekonamy się jednak do bohaterów i wczujemy w klimat tej opowieści, to czeka nas prawdziwa uczta dla ucha, oczów i umysłu, pokazująca, że talent, dobre chęci, inspiracja czy żmudna praca to czasem za mało, aby dobrze wypaść na scenie. Żeby wszystko ...

Retencja danych, przekleństwo każdego kolekcjonera

Obraz
Kolekcjonerzy gier wideo często wyśmiewają dystrybucję cyfrową gier wideo, argumentując to tym, że gier w cyfrze tak naprawdę nie posiadamy na własność ani nie możemy ich odsprzedać. Przy okazji wychwalają pod niebiosa nośniki fizyczne, które dają prawdziwą wolność graczom.  Ludzie nie wymyślili jeszcze nic lepszego od gry, którą możemy wziąć do ręki, potrzymać, włożyć do konsoli i odłożyć na półkę, wiadomo.  Ktoś taki nie reaguje nawet wtedy, kiedy powie się mu, że posiadana przez niego gra wideo nie ma przykładowo całej zawartości na płycie albo ma na niej tylko instalator owej gry. Pudełka górą, no chyba że dany tytuł zajmuje ponad 300GB, ma setki aktualizacji po premierze w ciągu kilku lat i jego pełna wersja gry na fizycznym nośniku nigdy się nie pojawi, bo nie ma jeszcze tak dużych nośników w powszechnym obiegu. Nie zrozumcie mnie źle. Nie mam zamiaru nikogo z was przekonywać do tej czy owej formy dystrybucji gier wideo. Korzystam z każdej z nich. Znam zalety i wady ich ...

Sisters: Last Day of Summer

Obraz
Nigdy nie planowałem zakupu Sisters. Natrafiłem kiedyś na ten tytuł, przeglądając strony, nazw których lepiej nie wymieniać, szczególnie jeśli przebywamy akurat w Wielkiej Brytanii. Dlatego mocno się zdziwiłem, gdy okazało się, że  JAST planuje wydać go na Zachodzie. Początkowo planowałem kupić go na Steam. Zmieniłem zdanie gdy okazało się, że nie wspiera on osiągnięć na platformie Valve, a aktualizacja, którą trzeba pobrać, żeby zdjąć cenzurę powoduje problemy z działaniem gry.  Nie chciałem też przepłacać, bo jak wiadomo, na Steamie każda gra, którą można też kupić bezpośrednio od producenta gdzie indziej, posiada trzydziestoprocentowy podatek za sam fakt udostępnienia takiego produktu do sprzedaży na platformie Gabe'a Newella. Co otrzymamy po zakupie tej pozycji? Otrzymamy jedno z najlepiej animowanych eroge wszech czasów. Nawet w najlepszych powieściach graficznych często mamy niedobór gorących scenek, które nieraz sprowadzają się do dwóch lub trzech grafik. Są też takie,...