Posty

W co gracie w weekend? #510: Nintendo i długo długo nic

Obraz
Przez wiele lat prowadzenia cyklu W co gracie w weekend? pojawiał się u mnie temat braku czasu na granie w gry Nintendo. Nieraz w rocznych podsumowaniach wychodziło, że nie skończyłem żadnej gry na platformy tej firmy w danym roku lub raptem parę. Wszystko zmieniło się w tamtym roku, gdy postanowiłem ukończyć przynajmniej jedną grę z każdej platformy wyprodukowanej przez firmę wąsatego hydraulika.  W ten sposób w końcu udało mi się kupić Switcha 2 i powoli tracę chęć na granie w gry wideo na innych sprzętach. Był taki czas, że inni gracze nazywali mnie trofeową dziwką (w sumie nią jestem, ale raczej już byłą), wiec postanowiłem sprawdzić z ciekawości jak wygląda TOP 10 gier, w które grałem najdłużej na Switchu 2. Mój ranking prezentuje się mniej więcej tak jak: 1.Wild Hearts S (43 godz.) 2.Donkey Kong Bananza (37 godz.) 3.Emulator NES (35 godz.) 4.Cyberpunk 2077: Ultimate Edition (29 godz.) 5.Jack Jeanne (22 godz.) 6.Emulator SNES (15 godz.) 7.Tetris 99 (15 godz.) 8.Resident Evil ...

W co gracie w weekend? #509: Return to Castle Wolfenstein

Obraz
Witam wszystkich graczy. Dziś w odcinku klasyka gatunku FPS, a więc Resturn to Castle Wolfenstein. Grałem w to już wieki temu na PS2, jednak nigdy nie udało mi się ukończyć tej pozycji. Nie wynikało to ze zbyt wysokiego poziomu trudności. Trafiłem po prostu na wadliwy egzemplarz gry. W jednej z plansz na ekranie telewizora zaczęły wyskakiwać jakieś zielone kwadraty i nie dało się dalej grać. Byłem zmuszony zwrócić wadliwy egzemplarz gry i obejść się smakiem. Do czasu.    Nie ma bowiem nic lepszego niż strzelanie do hitlerowców, więc po latach gdy Wolf siedział mi gdzieś cały czas z tyłu głowy udało mi się doń wrócić za sprawą wersji na Steam. Od chwili zakupu staram się doń zaglądać od czasu do czasu. Postanowiłem, że tym razem poświęcę mu kilka słów. Bez Wolfensteina 3D nie byłoby wielu topowych FPSów z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Niniejszy tytuł powstał jednak na kanwie popularności dwóch pierwszych odsłon serii Medal of Honor z PlayStation, które utorowały drog...

W co gracie w weekend? #508: Resident Evil

Obraz
Odświeżona wersja Resident Evil debiutowała na rynku ponad dwadzieścia lat temu. Ograłem ją na każdy możliwy sposób i sam nawet już nie wiem ile razy ją skończyłem. Kilka lat temu wbiłem w remasterze tego remake'u platynę i wciąż mi mało.  Na eshopie można go kupić na przecenie i prawie to zrobiłem, bo chciałem ograć ten klasyk na sprzęcie przenośnym. Skończyło się na tym, że sięgnąłem po niego w wersji na Steam, bo jest o połowę tańszy w zestawie z Resident Evil 0, ma wsparcie osiągnięć a ten ostatni tytuł posiada także fanowskie polskie tłumaczenie, które zamierzam sprawdzić w niedalekiej przyszłości. Nawet po tych wszystkich latach wciąż jest to jeden z najlepszych horrorów i remake'ów w historii. Ogrywam go namiętnie od pierwszego wydania na GameCubie i na każdej platformie, na jakiej miałem z nim styczność, wciąż zachwyca mnie tak jak przy pierwszym odpaleniu. Składa się na to kilka elementów. Po pierwsze, kapitalnym posunięciem ze strony autorów było zastosowanie zimnej p...

Kiedyś to było: Ice Climber (NES)

Obraz
Polacy to dziwny naród. Gdy podczas zimy nie ma śniegu, to narzekamy. Gdy ten śnieg jest, to narzekamy jeszcze bardziej. Kto lubi jeść przemarznięte jabłka, strasznie kasłać i minusowe temperatury przez dwa miesiące? Może jacyś eskimosi lubią, ale na pewno nie my. Nikt nas nie pobije w naszym sporcie narodowym - narzekaniu. Myślę, że zbyt długa zima męczy na dłuższą metę, więc trzeba się cieszyć tym, że jedna z najsroższych zim, których doświadczyliśmy w życiu powoli odchodzi w niebyt. Zupełnie inaczej jest z grami wideo utrzymanymi w zimowych klimatach. Te nie znudzą mi się chyba nigdy, czego najlepszym przykładem jest Ice Climber, który towarzyszy mi z mniejszymi lub większymi przerwami od dziecięcych lat. Oczywiście, że na NESie znajdziemy lepsze gry, ale poziom nostalgii, który wylewa się z ekranu, gdy znów staram się wejść na kolejny mroźny szczyt, starając się zaliczyć wcześniej planszę bonusową, to Himalaje zajebistości. To dosyć szokujące, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że ten ...

W co gracie w weekend? #507: Sięgając gwiazd

Obraz
Starfield miał być tytułem, który sprawi, że miliony graczy sięgnie po sprzęt do grania firmy Microsoft. Pierwszej nowej marce Bethesdy od naprawdę wielu lat udało się to tylko częściowo. Po informacjach dotyczących sprzedaży i decyzjach amerykańskiej korporacji z zeszłego roku wiemy już, że jedynie pierwszy Xbox sprzedał się gorzej od Xbox Series S/X. Ludzie, którzy jeszcze kilka lat temu zapowiadali tą produkcję jako jedną z najlepszych nowych ekskluzywnych produkcji pod Słońcem później całkowicie zmienili zdanie na ten temat i doszło do dantejskich scen, bo jak inaczej skomentować pojawienie się najważniejszych gier Microsoftu na PS5? Starfield co prawda nie ukazał się jeszcze na sprzęcie Sony. Nie wykluczone jednak, że tak się niedługo stanie. Może to się przykładowo zdarzyć wraz z premierą kolejnego rozszerzenia fabularnego do gry. Na razie rpg sf Bethesdy posiada jedno takie rozszerzenie i to głównie ono zmotywowało mnie do tego, by wrócić do gry i spróbować ją zcalakować.  P...

W co gracie w weekend? #506: Nioh 3

Obraz
  Nie tak dawno na rynku debiutowało rozszerzenie fabularne do Dynasty Warriors Origins, którym nie zdążyłem się jeszcze w pełni nacieszyć, a Koei Tecmo i Team Ninja atakuje graczy kolejną grą. Nioh 3 przenosi serię w gatunek produkcji z otwartymi światami, stanowiąc jednocześnie jeden z najbardziej ambitnych projektów w historii obu firm.  W dalszej części tekstu możecie dowiedzieć się o moich wrażeniach z pierwszych dziesięciu godzin spędzonych z tym tytułem. Wcielamy się tutaj we wnuka Ieyasu Tokugawy, Takechiyo, który ma właśnie zostać kolejnym szogunem. Niestety nie udaje mu się to. Gdyby to było takie proste, to nie byłoby żadnej gry, a ja nie miałbym możliwości podziękować Koei Tecmo za dostarczenie kodu recenzenckiego Nioha 3. Skoro mogę, to dziękuję z całego serca. W 2025 roku miałem możliwość przejścia i sprawdzenia wielu gier wydanych w tamtym roku. Tym razem na podobne szaleństwa nie mogę sobie już pozwolić, ale jako wielki fan poprzednich dwóch Niohów bardzo chcia...