W co gracie w weekend? #514
Cześć. W ten weekend gram w głównie w Jack Jeanne, a więc w otome, dla którego kupiłem Switcha 2.
Miałem do czynienia już z wieloma powieściami graficznymi, w których jako chłopak lub mężczyzna staramy się zdobyć serce wybranej przedstawicielki płci pięknej.
Otome to także symulator randkowy, z tym że wcielamy się nim w dziewczynę i podrywamy chłopaków.
Taki pomysł na grę wideo może wydawać się całkowicie idiotyczny, ale Japończycy mają to do siebie, że z całkowicie absurdalnego założenia na grę wideo mogę ukuć coś niesamowitego.
Jack Jeanne to chyba najlepsza historia wśród gier wideo, która we w tak ciekawy sposób opowiada o występach scenicznych na deskach teatru.
Pierwszy taki występ możemy potraktować jako swoisty samouczek. Gdy przekonamy się jednak do bohaterów i wczujemy w klimat tej opowieści, to czeka nas prawdziwa uczta dla ucha, oczów i umysłu, pokazująca, że talent, dobre chęci, inspiracja czy żmudna praca to czasem za mało, aby dobrze wypaść na scenie.
Żeby wszystko się użyło potrzebny jest jeszcze wysiłek, niezłomność charakteru, otwarty umysł, chęć mierzenia się z przeciwnościami losu oraz przede wszystkim gotowość do tego, aby schować ego do kieszeni i przyjąć pomocną dłoń.
Jack Jeanne opowiada też o trudnościach, jakie niesie ze sobą wcielanie się aktorów w role innej płci. Przez setki lat w teatrze nie występowały kobiety, więc mężczyźni grali także role kobiece. Kto kto oczywiście nie żył setki lat temu nigdy tego nie zrozumie, ale ten konkretny tytuł pozwoli każdemu miłośnikowi dobrych historii przynajmniej wyobrazić sobie jak strasznym i wymagającym miejscem dla aktora był antyczny teatr.
Główna bohaterka tej novelki, Kisa, musi ukrywać przed innymi swoją prawdziwą tożsamość i nie ma nic piękniejszego od patrzenia na to jak jej koledzy jej w tym pomagają, samemu nie zdając sobie z tego sprawy.
Można oczywiście wyjąć z tej produkcji fabułę, a w dalszym ciągu będzie to kapitalna gra rytmiczna z całą masą dźwięcznych kawałków, wspaniałą ścieżką dźwiękową i chyba najlepszym japońskim dubbingiem, jaki spotkałem w grze wideo od czasu Steins;Gate.
Postaram się przycisnąć ten tytuł. W ten weekend raczej go jeszcze nie ukończę, ale może mi się to uda w najbliższych dniach. Jeśli tak się stanie, to wcale nie jest powiedziane, że odstawię go na bok, bo Jack Jeanne ma sześć głównych ścieżek fabularnych, w tym każda z nich ma dodatkowe idealne zakończenie oraz kilka innych wątków pobocznych związanych z postaciami drugoplanowymi.


Komentarze
Prześlij komentarz