Posty

Wyświetlanie postów z 2025

W co gracie w weekend? #503: Gdy zapłaczą miłośnicy Silent Hilla (ze szczęścia)

Obraz
Był taki moment, gdy jedna z najlepszych serii gier wideo, Silent Hill, zeszła na psy. W wyniku nieodpowiedzialnych decyzji wydawcy jeden z najlepszych cyklów horrorów został przekazany w ręce niejapońskich developerów, którym może nie brakowało chęci, ale na pewno brakowało im wyobraźni i talentu, aby stworzyć nowe odsłony Silent Hilla na poziomie tych pierwszych. W pewnym momencie legendarny cykl Konami skończył nawet jako klon Diablo, co było ostatnim gwoździem do jego trumny. Mało osób jednak wie, że proces rozkładu i powolnej śmierci tej marki zaczął się tak naprawdę w czasach PS2. Sony wpadło wtedy na pomysł stworzenia własnego horroru. W ten sposób narodził się cykl Forbidden Siren. Bazował on na zupełnie innych zasadach niż horrory Konami. Była to raczej mieszanina skradanki i horroru, gdzie tak naprawdę nie da się permanentnie wyeliminować potworów, które na nas czyhają. Dzięki specjalnym mocom mogliśmy za to widzieć okolicę ich oczami, co pozwalało nam przemykać się niepostrz...

W co gracie w weekend? #502: Sektori, Atelier Ryza 2, Atelier Ryza, GoW: Reloaded, Anomaly Agent, Steins;Gate 0, Metaphor, Wild Hearts i Returnal

Obraz
Witam wszystkich graczy. W co gracie w weekend? U mnie dalej żonglowanie grami wideo w poszukiwaniu tej jedynej, która wciąga bez reszty. Po więcej szczegółów zapraszam do dalszej części tekstu. Sektori (PS5, 2025) - Sensacja roku od autora Resogun Zawsz mnie bawi to, że gdy zbliża się koniec roku kalendarzowego, to różne strony poświęcone grom wideo organizują zabawy na najlepsze gry roku. Gry otrzymują nominacje, krytycy lub społeczność decyduje o tym, które wygrywają...a później wychodzą świetne tytuły, które są pomijane, bo wyszły pod koniec listopada lub na początku grudnia. Tak właśnie jest z Sektori, które jest jedną z największych growych niespodzianek 2025 roku. To strzelanina na dwa drążki analogowe, w której jednym sterujemy naszym pojazdem a drugim decydujemy o tym, w którym kierunku nasz pojazd strzela.  Dziecinnie proste podstawy. Hektolitry miodu leją się dopiero później, gdy naciera na nas chmara wrogów, a my staramy się przetrwać jak najdłużej, po drodze próbując z...

W co gracie w weekend? #501: Astro Bot

Obraz
Pustka w głowie to uczucie, które często towarzyszy graczom. Nie mam tu bynajmniej na myśli tego, że gracze cierpią na jakieś niedostatki intelektualne. Chodzi mi raczej o stan, jaki nam towarzyszy po ukończeniu jakiejś świetnej gry wideo kiedy jesteśmy jeszcze w amoku i nie wiemy za bardzo co ze sobą zrobić? Do niedawna miałem tak po ukończeniu Donkey Konga Bananzy na Switcha 2 oraz splatynowaniu Atelier Ryzy DX na PS5. Dlatego też tydzień temu nie pojawił się kolejny odcinek W co gracie w weekend? Nie miało dla mnie żadnego sensu pisanie o grach wideo na siłę. Nie znaczy to, że nic przez ten czas nie robiłem. Potrzebowałem trochę czasu na wyciszenie i standardową żonglerkę grami, którą w takich wypadkach uprawiam. Przez dwa ostatnie tygodnie sprawdziłem bagatela trzydzieści gier, a wszystko to po to, aby znaleźć tą jedyną, której będę mógł się uczepić jak rzep psiego ogona. Jeśli ktoś jest ciekawy tego co wrzuciłem na ruszt, to zawsze może sprawdzić poniższy link, licząc od Bananzy:...

W co gracie w weekend? #500: Atelier Ryza DX

Obraz
Witam wszystkich czytelników tego skromnego cyklu o grach wideo. Dziś W co gracie w weekend? obchodzi mały jubileusz. Pięćset odcinków to mniej więcej dwanaście lat, od kiedy wpadłem na pomysł rozwinięcia mojego dziennika gracza w formie zeszytowej, w którym od kilkunastu lat zapisuje kończone przez siebie gry. Internet zawsze dawał spore możliwości w kwestii kontaktów z ludźmi z dowolnego zakątka świata. W ten sposób do mojego cyklu zawitała cała masa gości, którzy nie tylko komentowali moje wpisy, ale też współtworzyli je ze mną albo prowadzili ten cykl za mnie, gdy sam nie chciałem tego robić. Zawsze lubiłem wchodzić w polemikę z innymi graczami na temat naszego hobby. Doskonale rozumiem, że nie każdemu ten cykl się podobał. Niektórzy moi czytelnicy mówili mi też wprost, że już nigdy do mnie nie zajrzą, bo się już po prostu tym zaglądaniem znudzili.  Swoich gości zawsze będę ciepło wspominał, nawet tych, którzy nie zagrali w żadną grę wideo przez ostatnich dziesięć lat i od daw...