Kiedyś to było: Duke Nukem 3D Atomic Edition


Duke Nukem 3D obchodzi trzydziestolecie. Strzelanina pierwszoosobowa wyprodukowana przez 3D Realms debiutowała na rynku 29 stycznia 1996 roku. To było wieki temu. W tamtych czasach to było wielkie wydarzenie. Książe rozpierduchy doczekał się nawet własnych przygód na PlayStation i Nintendo 64. 


Trzydzieści lat w branży gier wideo to wieczność. Konkurencja nie śpi i raz co raz zaskakuje graczy jakimiś nowinkami. Jeśli ktoś nie idzie z duchem czasu, to stoi w miejscu, a następnie po prostu cofa się. Kolejna gra z Duke Nukem'em utknęła w piekle produkcyjnym na ponad dekadę, a gdy w końcu trafiła na półki sklepowe okazała się totalnym rozczarowaniem. Dziś Duke żyje najwyżej w sercach jego największych fanów.


Gra trafiła wieki temu do abonamentu PlayStation Plus w czasach PS3. Mniej więcej w tym samym czasie została też udostępniona za darmo na GOGu. Próbowałem w nią kiedyś grać, z dosyć mizernym skutkiem, bo mój komputer był po prostu za słaby na jej odświeżoną wersję. Była to moja pierwsza gra dodana do konta na platformie do gier wideo CD Projekt. 

Uznałem, że teraz jest świetny moment na to, aby sobie o niej przypomnieć. Co się zmieniło w moim odbiorze tej produkcji przez te wszystkie lata? W zasadzie to niewiele.


W dalszym ciągu jest to jeden z najlepszych fpsów w historii gatunku. Więcej, uważam, że jest to najlepsza gra wideo zrobiona na klasycznym silniku DOOMa. Uwielbiam walczyć z demonami, ale jeszcze bardziej lubię tytuły utrzymane w klimatach sf. 

Nasz cel w grze jest tu bardzo prosty: Skopać tyłki kosmitom, którzy porwali nasze laski. Duke co chwila rzuca tu tekstami pozbawionymi poprawności politycznej, strzela w ryje świniom ze strzelbami, a od czasu do czasu daje też wycisk jeszcze większym przeciwnikom. 


Nie jest w tym przedsięwzięciu na straconej pozycji, bo jest uzbrojony po zęby. Na początku ma do dyspozycji tylko pistolet i strzelbę, ale im dalej w las, tym lepiej. 

Moimi największymi faworytami są tutaj Zamrażarka i Pomniejszarka, dzięki którym można zamrozić i zmniejszyć wrogów, po czym rozbić ich kopniakiem na drobne kawałki lub po prostu rozdeptać jak zwykłe robaki. 


W eksploracji świata gry bardzo pomagają nam także takie rzeczy jak podręczny zestaw medyczny, noktowizor, hologram, zestaw do nurkowania, buty chroniące przed zagrożeniami środowiskowymi czy plecak odrzutowy. 

Wersja Atomic Edition oferuje trzy kampanie z podstawki plus czwartą dodatkową. Tytuł działa na emulatorze MS-DOSa, więc wygląda jak trzydziestoletnia skamielina. Mi to jednak nie przeszkadza, bo tak właśnie wyglądały kiedyś gry wideo. Były rozpikselowane jak cholera i nawet nie mam zamiaru udawać, że było inaczej na pierwszych sprzętach, na których gry trójwymiarowe dopiero raczkowały. 


Jeśli jednak to za mało dla dzisiejszych graczy, to zawsze można pobrać unowocześnioną wersję tej pozycji zwaną EDuke32, tylko uwaga, bo sejwy w obu tych wersjach nie są kompatybilne.

Ubolewam, że Duke nie walczy dziś z najnowszymi DOOMami o laur najlepszej gry fps na rynku tak jak w przeszłości, tym bardziej, że dzisiejsza branża gier wideo to w dużej mierze remastery, remake'i i rebooty różnej maści.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

NES, czyli jak przeżyć dwukrotnie własne dzieciństwo

W co gracie w weekend? #480: Mario Kart World, Jack Jeanne, Soul Hackers, Monster Hunter 3U, Radiant Historia, Trauma Center SO, F-Zero GX, Golden Sun, Pokemon Gold PL, Ogre Battle 64, Pokemon Red PL, Super Mario World i Final Fantasy PL

W co gracie w weekend?#472: FFXIV, Atelier Yumia, Ever17, Monster Hunter Wilds, Steins;Gate 0 PL, Sakura no Uta, Steins;Gate PL, Toradora P!, Donkey Kong Country, Super Mario Bros. 2 PL, Popeye i Antarctic Adventure